|
in:
|
|
Forums
> IC Magazine
> International Forums
> Polish
>
@@@ POLISH STRAIN GUIDE @@@
| ||
| @@@ POLISH STRAIN GUIDE @@@ | Thread Tools |
|
|
#21 |
|
Red eyed eagle
Join Date: Aug 2006
Location: EU 52 'N
Posts: 462
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Witam,
widze, ze smołk reporty tez maja tutaj racje bytu, wiec wklejam jeden Strain to Vortex grown by Gelowas (pozdro ziom )Wyglad: 8/10 Ladnie pokryty zywica, twardy, dobrze zbity budsik. Wiekszosc pomaranczowych pstili (wloski ), chociaz dopatrzylem sie kilku fioletowych. Swietne wysuszone, nie kruszyly sie, musialem je rozrywac, przykazji sklejajac sobie paluchy.... Smak : 6/10 Jedyne co przychodzi mi na mysl, to posmak ciasta drozdzowego ze sliwkami... Dym byl ciezki, ale nie drapiacy w gardlo. Po spaleniu w lufce zostal czysty, jednolity, szary popiol. Zapach: 9/10 Delikatny, przyjemny zapach. Nie cuchnacy tak jak, dajmy na to, skunk. Ciezko mi porownac go do czego kolwiek. Mix zapachu wiosennej laki z bananami (lol). Powiem wam jedno : chcialbym zeby moja dziewczyna uzywala takich perfum ![]() High/Moc: 8.5/10 Bardzo mocne ziolo, ale nie "masakrator" . Juz podczas drugiego hita zaczelem czuc efekty pierwszego... Zaczyna sie od glowy i rozchodzi sie po calym ciele. Sativa z indica gdzies tam w tle. Wyostrzyly mi sie zmysly, lepiej postrzegalem kolory, moglem sluchac oddzielnie kazdego instrumentu gdy sluchalem muzyki. Calkowicie efekty opuscily mnie po jakis 3 godzina, zostawiajac jednak dobre samopoczucie i dobry humor do konca dnia. Ziolko bardzo przyjemne i mocne. Teraz pare fotek. Niestety nie mam statywu, wiec zdjecia sa jakie sa.... ![]() ![]() ![]() to chyba tyle narazie Cardiel :smile: |
|
|
|
|
|
#22 |
|
Registered User
Join Date: Nov 2006
Posts: 478
![]() |
GRAPEFRUIT od FS
zapach cytrusowy, topy nie sa zbite ale nie sa tez luzne, palenie jest mocne, ale na efekty trzeba dlugo czekac, wiekszosc osob ktore palily ta odmiane po raz pierwszy, po buchu stwierdzaly ze palenie jest wyjatkowo slabe, ze nie czuc wcale bakanka hehe, zaciagaly sie znowu, po kilkunastu minutach byly kompletnie zmasakrowane z glupim usmieszkiem na twarzy, nie mogly nawet wstac hehe, a proby mowienia byly raczje belkotem, i ten zarazliwy smiech dym jest delikatny i mozna sie mocno zaciagac, high jest bardzo rozweselajacy, energetyczny, nie raz sie zdazalo ze prawie tarzalismy sie ze smiechu, ktory byl nie do opanowania w samotnosci tego ziolka raczej nie polecam palicNLxICE od FS bardzo energetyczne palenie, bardzo szybko wchodzi, bardzo szybko zchodzi, mozna palic kilka razy dziennie, po fazie nie ma sie uczucia zmeczenia, typowego dla wiekszosci mocnych odmian, palenie jest mocne, zapach cytrusowy, dym delikatny, psychodeliczne fazy WW od Nirwana mocne udezenie, pamietam jak palilem po raz pierwszy, duzeego jointa, w glowie mi buczlo jak w transformatorze hehe, to bylo dobre kilka lat temu, WW mnie zafascynowala, ale od tamtej pory nie mialem okazji sprubowac tego ziolka, oderwanie od zeczywistosci, pain killer
|
|
|
|
|
|
#23 |
|
Member
Join Date: Sep 2006
Posts: 95
![]() ![]() |
Odmiana: Shaman
(Dutch Passion) niby 85%sativa ale raczej nie. Liscie b waskie, wiekszosc wysoka(do 2,5m), ale zarazem relatywnie wczesna. Wrzucone do wody ok. 15kwietnia, pod lampą i na parapecie. od 15.05 wychodzily na dwor, do ziemi miejscowej(w pokrzywach) zmieszanej z kompostem i lodygami zeszlorocznych pokrzyw. Nawozone na poczatku w kubeczkach przed wysadzeniem na dwor, tydzien po i juz na kwitnienie spora dawke w srodku czerwca, odkiedy byly bez opieki do srodka sierpnia. Wszystko biohumus. Na 10 nasion 8 wykielkowalo, byly 4 żenskie. Jeden zaczal kwitac na poczatku sierpnia, a pokazal sie jeszcze w czerwcu. Inne tez ale kwitnely od okolo 20sierpnia. Kwiaty od prawie ze czarnych do jasniejszych purpurowo-rozowych. Reszta na zdjeciach. Bardzo odporne na plesn. tz rownorzednie rosnace inne odmiany w przeciwienstwie zostaly juz zaatakowane przez grzyby. Meskie tez dosc szybko dojzaly, co zaowocowalo wieloma krzyzowkami. Przy strzyzeniu mniej problemow typowo dla waskolistnych. Zapach bardzo intensywny, równie po wysuszeniu; owocowy lecz bez odpowiednika w znanych mi zapachach owocow. Czuc napewno swiezosc smaku typowa dla sativy. Smak zajebisty. Odpowiadajacy przyjemnemu zapachowi. Niedlugo pojda do zimnego miejsca dopiero sloiki i wtedy nieiwem czy moze byc jeszcze lepiej. Hasz z niej jest tez wysmienity. Moc niewiem czy potrafie ocenic. Napewno jest slabsza od EMHH lecz nie bardzo. Przy wielorazowych, codziennych, wielomiesiecznych maratonach mozna sie nim nawet zjarac wieczorami, kiedy to jest potrzebne juz to, co najmocniejsze. Ogolnie jezeli chodzi o odmiany purpurowe to smak/zapach/moc/wydajnosc/szybkosc najlepsza z jaka sie spotkalem. Nadole w srodku i u gory calkiem z prawej to najciemniejsze. W srodku na 2 pietrze przyklad jasnego. 2 duze(3,8L) z tych 3 sloikow to po pol niecale rosliny co daje na sloik kolo 130g. Inny maly sloik to tylko glowny stozek wzrostu. Cala reszta poszla na nasiona, idzie, albo pojdzie jeszcze na hasz. Najwydajniejsza roslina dala na oko wazac tylko to co w sloiku ok. 250g. oto ona. a to inne rowniez |
|
|
1 members found this post helpful. |
|
|
#24 |
|
Member
Join Date: Jul 2006
Posts: 95
![]() ![]() |
Top44
Top44 - outdoor - Nirvana
Nasionka pochodziły z Nirvany zakupione na c.fr.pl. Z kiełkowaniem nie było żadnego problemu, także z zrobieniem sadzonek w domu nie było problemu. W domu wysiałem w połowie kwietnia, na out przesadzilem na poczatku maja. Na oucie dołki na 10l ziemi + dolomit. W domu ok 3 tygodnie więc przesadzane zostały jako kilku piętrowe sadzonki. W niektoryh miejscach przez roztargnienie nie dawałem dużych dołków i nie było siana na ziemie z ogrodniczego. Efektem czego bylo to ze roslinki nie rosly, dopiero po wykopaniu i zrobieniu ponownie wiekszego dolka + ziemia z ogrodniczego + dolomit zaczely rosnac, niestety okaz na fotkach jest tego przykladem, nie rosl wogole do lipca, dopiero w lipcu po ponownym posadzeniu zaczął rosnąć. Niektorym plantom w maju nie odpowiadala pogoda. przesadzone prosto z domu na dwor gdzei była w tym roku wilgoc i deszcze ciężko przeżywały, niektore trzeba bylo ratowac w domu bo umierały, ale podleczone w domu wracaly spowrotem na outa. Podlewane na oucie byly biohumusem forte, na flow stosowalem planton k. Pierwsze perflowery zaobserwowalem dopiero na poczatku wrzesnia. Plony miały miejsce w pierwszej polowie pazdziernika. Zaobserwowalem taką zależność, że szybciej gotowe do zbioru są mniejsze krzaki, te większe dochodziły pozniej. Krzaki poczatkowo rosna bardzo wolno, w polowie wakacji zaczynają rosnać szybciej, a okres przejscia miedzy vegiem a flow to przełom kiedy rośliny zaczynają strasznie szybko rosnąć. Po zakwitnieciu nie rośnie już praktycznie wogóle. Niestety skradziono mi wszystkie top44 procz jednego najmniejszego krzaka, ktory nie rosl, dopiero po ponownym przesadzeniu zaczal rosnac, plon uzyskany z tego malucha to ok 50-55 g suszu. Topy po curingu zbiły się. Fajna sprawa z tym sortem jest taka ze po 3-4 tyg curingu przy paleniu praktycznie nie czuc nic dymu, a faza wchodzi nagle i z dużą mocą. Utrzymuje sie odpowiednio dlugu by zaliczyc ją do udanych. ZAPACH - specyficzny, bardziej owocowy, mozliwe ze owoce leśne MOC - bardzo zadziwila mnie swoją mocą, odmiana bardzo mocna chociaz byla uprawiana na oucie, naprawde jestem zadowolony z mocy uzyskanej po curingu. SMAK - po curingu lekko wyczuwalny, wogole nic nie gryzie, ciezko porownac do czegos ten smak lecz jest przyjemny TRUDNOSC UPRAWY - średnia CZAS WEG I FLO - weg od polowy kwietnia do konca sierpnia, flow od wrzesnia do 10 pazdziernika. STRUKTURA ROSLINY TZN NISKA - hmm jak na indyjke powinna byc nieska, jednak wczesnie zasadzone krzaki rosna wysokie, te pozniej rosna nizsze ale zalewaja sie cale topami, dobrze sie rozgałęziała Przy uprawie nalezy zwrocic uwage na dołek i ziemie, ponieważ na oucie roślina ta nie lubi twardej i kiepskiej jakosci gleby. Last edited by quakemind; 12-04-2006 at 12:50 AM.. |
|
|
|
|
|
#25 |
|
Member
Join Date: Sep 2006
Posts: 95
![]() ![]() |
Odmiana: Early Misty X Hollands Hope
Pierwotne nasiona pochodza z nirvany. Jest to 2 sezon tej krzyzowki. W zeszlym sezonie byly zapylane osobno jasne jak i ciemne, celem rozdzielenia ich. Stabilizacja krzyzowki nastepuje oczywiscie osobno. Wiec jest wiele rodzai tych nasion, pomijajac jeszcze krzyzowki z innymi. WIekszosc nasion majacych dac kwiaty do spozycia, zostala wrzucona do wody ok 15.04. Byly pod lampa i na parapecie, od 15.05 wychodzily na dwor, do ziemi miejscowej(w pokrzywach) zmieszanej z kompostem i lodygami zeszlorocznych pokrzyw. Na poszczegolnych spotach zostawiam poprostu rosliny przez zime, zakopuje kwiaty i tak reszta roslin zeszlej wiosny urosla. Odwiedzilem spoty okolo 22.04 i rosliny byly juz pokazne i liczne. Zdjecie jakies mam krotko po wyrwaniu wiekszosci, pozniej bedzie pod nazwa "goryl". Nawozone na poczatku w kubeczkach przed wysadzeniem na dwor, tydzien po i juz na kwitnienie spora dawke w srodku czerwca, odkiedy byly bez opieki do srodka sierpnia. Wszystko biohumus. Jako ze roslin bylo naprawde duzo, napisze na oko, ze byla okola polowa meskich.(ten temat nie zostaje rozwiniety, poniewaz trwaja prace nad teoriami i dowodami na temat zaleznosci plci, od warunkow roslin) Wykrycie płci bylo mozliwe od srodka czerwca do poczatku sierpnia. Kwitnienie zaczynalo sie w okresie 20.08. Rosliny ktore zaczynaly kwitnac owiele wczesniej lub pozniej byly wyjatkami. Kwiaty koloru od jasnego,zielonego do ciemnopurpurowego, prawie jak shaman. Najczesciej jednak kolor byl mieszanka tych barw. Np. na 40roslin byly 2calkiem ciemne, z 4 zielone a reszta byla mieszanka, dążącą raczej do ciemnych barw. Meskie zaczynaly juz sypac nawet od srodka sierpnia. Rosliny maja bardzo duzo bardzo duzych, szerokich, duzopalczastych lisci. Przy niektorych topach polecam zwrocic uwage(jak tu mam takie zdjecia) na szerokosc i palczastosc lisci 'wychodzacych' z topow. Czesto sa to tylko jednopalczaste szerokie liscie wychodzace z dwoch stron.Wystepuje za to wiele odrostow i bardzo geste polozenie lisci czego na zdjeciach bedzie widoczna tylko czesc, poniewaz wyrywalem na bierzaco duze liscie. Przy mniejszych kwiatach trzeba sie bedzie wiec troche natrudzic, w porownaniu do mostly sativek.Ogolnie to topy rosna dosc spore, ciemne, barwiac liscie wokol siebie tajemniczym polotem. Zapach maja bardzo intensywny. Z czym sie pierwszy raz spotkalem to, ze liscie zaczynaja juz pachniec nawet od 2 tygodnia, czym sie niejeden zachwycil. U innych odmian dla porownania najwczesniej poczulem zapach po jakims miesiacu standardowo. Kwiaty maja zapach typowy taki, tz no inewiem typowa gandzia, skun. Tak jak zreszta pachnie cala okolica juz wiekszych roslin, z lisci. Inaczej jest juz z purpurowymi ktore maja swoj typowy zapach. Nie lubie go, nie umiem go opisac. Podobnie ma ciemny shaman, ale ten ma cos z owocow, swiezosci, sativy. A ten jest bardziej lesny, roslinny, warzywny? Smak jest zreszta tez odpowiadajacy zapachowi. Choc nie calkowicie. Calkowicie zielone maja smak wrecz, poprostu calkowicie ogorkowy. No. Moc jest wrzechobecna. Jest to najmocniejsza dotychczas uprawiana przezemnie odmiana. Hasz z ze wszystkich czesci rosliny tej odmiany jest wysmienicie, kurwa, mocny. Zywicy jest bardzo duzo, wokół topow sięgającej daleko na liscie. Z lewej pierwsze dwa pietra, z prawej tez.(niepatrzymy na ten dziwny, przedziwny, błyszczący, wielki, prawie pusty, odstajacy sloik) Acha i jeszcze u gory z prawej.(wyzej, przy shamanie myslalem o lewej piszac prawa). NIeiwem z ilu roslin sa te 3 sloiki, z zawartoscia lekko brazowo-purpurową. Ale ten z zielonym, jest z 1,5 krzaka. To w malym sloiku na gorze z prawej jest z jednego. Niewiem czy mozna sie odnosic do tych ilosci roslin. Przy strzyzeniu, mniejsze kwiatostany, sa b smialo wyrzucane do kartona obok. A prog mniejszosci jest b wysoki, przy takiej ilosci. Ponadto wiekszosc roslin miala po jednej chociaz gałązce, z zawieszona tabliczka, informujaca jaki pylek zostal naniesiony. W tych sloikach na srodkowym pietrze jest po ok 130g; w tych na dole po 100 a u gory z 40g. i edit dla goryli Last edited by bamse; 12-04-2006 at 04:53 PM.. |
|
|
|
|
|
#26 | |
|
Guest
Posts: n/a
|
Quote:
Moc: średni poziom thc Żywica: w porównaniu z innymi odmianami in lub out ZDUMIEWAJĄCA Smak: pierwsze buchy zasmakowały mi lepiej niż jakikolwiek hasz, który miałem okazję palić w swym nędznym życiu. Smaczek typowo haszowy. Zapach: w początkowej fazie floweringu bardzo egzotyczny choć nie owocowy. Lekko kwaśny. Pod koniec flow nieco obrzydliwy zalatujący lekko czymś w stylu buto-skarpet noszonych tydzień (nie testowałem tak rzuciłem co by nie było ;D ) Dym: ciężki i morderczo dusi(jedyna odmiana, która dusiła mnie zawsze wszędzie o każdej poże nawet jak jarałem Maroca dzień w dzień kilka razy dziennie przez miesiąc) Poziom trudności w uprawie: roślina dość wymagająca bo ciągle coś jej dolegało, a mimo tego dała ładny plon. Odmiana ta wymaga sporo uwagi od rolnika i dużo czułości. Buzi na dobranoc musi być ;D Recenzja: BEST WEED OF MY FUCKIN LIFE!!!! Czegoś takiego nie zapomnę. Całe szczęście, że porobiły mi się jakimś cudem nasiona ;D i będe miał co siać na wiosnę ;D Maroc (FemaleSeeds) ![]() ![]() ![]() ![]()
Last edited by Ca2; 12-04-2006 at 04:57 PM.. |
|
|
|
|
|
#27 |
|
Registered User
Join Date: Nov 2006
Posts: 478
![]() |
maroc, tez mialem okazje palic
nie zabila mnie hehez ta zywica to nie przesadzaj, duzo odmian mialo wieksza ilosc zywicy u mnie, ale jedna z mocniejszych odmian ![]() dym gryzacy a co do WS, ta odmiana jest mocna, ale czy maroc jest mocniejszy, raczej nie moze troche przyjemniejszy high i lepszy smak, ale co do mocy to sa porownywalnewiesz ... sama genetyka nic nie znaczy, duzo czynnikow wplywa na moc, smak
|
|
|
|
|
|
#28 |
|
Guest
Posts: n/a
|
WS dość sporo się paliło u mnie. Produkt od Lewara też miałem i miałem swoje iskrzące się WS.
Z żywicą nie przesadzam bo to moje doświadczenia i mam swoje porównanie. Z resztą WS od WL tak czy siak ma 8-15% zakres więc Strong to nie jest. Na każdego działa coś innego i inaczej. WS moim zdaniem był bardzo skromny w efekty. Przed szkołą rurka, na następnej przerwie rurka i tak pękała mi w szkole torba. Jak bym w szkole miał spalić torbe maroc to za cholere bym się na lekcjach nie pokazał bo wizja by mi nie wyrobiła i bym zaczął lewitować w ławce. Ale extraktu z maroc napewno nie paliłeś ;D Chamszczyzną bo ronsonem to przeprowadziłem... ale efekty piorunujące. Haszyk też wyszedł mi z tego znakomity choć już nie był tak pyszny jak sensimilla. Ze średniej półki dla porównania miałem WS, K2, Maroc, Erly Misty i Hollands Hoope. Z tego wszystkiego najlepiej wypadał Maroc. Najlepsze w nim było to, że po ok 2-3g zaczynały się pseudohalucynacje. Poprostu tak atakował wizje, że aż się robiło miło ;D Ale i tak szukam na przyszły out rzeźnika ;D Coś takiego mi nie styka. Zabójcze dopiero były jointy k2 / maroc ale też na jednym się nie kończyło. Last edited by Ca2; 12-04-2006 at 06:28 PM.. |
|
|
|
|
#29 |
|
Member
Join Date: Sep 2006
Posts: 95
![]() ![]() |
Odmiana: Mexican Sativa
Pochodzi od Seedsman. Jest to 100% sativa. Wrzucone do wody ok. 15kwietnia, pod lampą i na parapecie. od 15.05 wychodzily na dwor, do ziemi miejscowej(w pokrzywach) zmieszanej z kompostem i lodygami zeszlorocznych pokrzyw. Nawozone na poczatku w kubeczkach przed wysadzeniem na dwor, tydzien po i juz na kwitnienie spora dawke w srodku czerwca, odkiedy byly bez opieki do srodka sierpnia. Wszystko biohumus. Na 10 nasion wszystkie kielkowaly, byly 4 zenskie. Zaczely kwitnac gdzies tak wraz z poczatkiem wrzesnia. Kwiaty koloru jasnego, zielonego. Jedna miala lekki odcien fioletu. Tylko jedna roslina mi dojzala do 1.tygodnia listopada. Jednego nawet zostawilem do 30.10, ze wzgledu na nasiona. Nie spotkalem sie z grzybem, plesnią na nim. Mily w strzyzeniu, b waskie i dlugie liscie. Zapach zajebisty, z lepszym sie nie spotkalem. Podchodzi jednoznacznie pod cytrynę, lemon i jest typowo swiezy. Smak odpowiadajacy zapachowi, lagodny. Choc jest to 100% sativa to mozna sie nim swietnie zjarac. Swietnie czuc dzialanie sativa. Wyjatkowo zajebiscie pali sie czyste jointy, lub z haszem zmieszane. Odmiana, ktora ma duzego minusa z powodu poznego dojzewania. Moze krzyzowki z sh, dphh, emhh beda wczesniejsze z jej genami. I tak jest to moja ulubiona odmiana. Nie palilem tak ciekawego w smaku palenia. No i wreszcie odrozniam jednoznacznie dzialanie sativa. te dwa zdjecia z 29.10. Last edited by bamse; 12-06-2006 at 05:23 PM.. |
|
|
|
|
|
#30 |
|
Guest
Posts: n/a
|
ODMIANA : SOUR-DIESEL F2
BREEDER: RESERVIOR SEEDS SKAD : OTRZYMANE OD TOMASZA TO |
|
|
|
|
|
|